Po zimowych zawodach i całkiem niezłym wyniku moje nastawienie jest bardzo optymistyczne. Na nogach Tarmac`i, na ulicach sucho, dużo wolnego czasu i w głowie mnóstwo pomysłów na nowe tricki. Jeżdżę gdzie się da, w Poznaniu przede wszystkim na Placu Wolności, os. Tysiąclecia, hotel Poznań, Rataje… Wiele miejsc, wiele przejechanych km, wiele chęci poznania nowych tricków i zaliczenia ich na wszystkie możliwe sposoby.

Frontside

15.04.1996, Poznań, os. Tysiąclecia, trick: Frontside

Forma jest, choć głównie skupiam się na skokach. Ślizganie się po poręczach, murkach, ławkach za bardzo mnie nie ciągnie. Wolę porządnie i wysoko skoczyć, zrobić perfekcyjny lot od odbicia aż po lądowanie. Wolny jak ptak, bo tak.

15.04.1996 Poznań, Plac Wolności, trick: Mute Grab

15.04.1996 Poznań, Plac Wolności, trick: Mute Grab

Nie jeżdżę w kasku, oczywiście nie polecam tego wyboru. Jest rok 1996 – znalezienie dobrego kasku graniczy z cudem. Trzeba czegoś poszukać, bo zaraz pojawią się bardziej karkołomne tricki i trzeba będzie się skupić na bezpieczeństwie. Przyszłość. Zobaczymy jak to będzie.

Sprawdź Także Następujące Wpisy:

Najaktywniejsze Wpisy: